Skąd i gdzie rekrutujemy
Zarząd i rada nadzorcza
Branże
Nasze lokalizacje
Leasing pracowniczy
Outsourcing
Rekrutacje stałe i masowe
Rekrutacja pracowników z Ukrainy
Rekrutacje profesjonalne
Nasze produkty
Personnel Medic
E-Book
Artykuły
Barometr polskiego rynku pracy NEW
Raporty i analizy
Materiały prasowe
Kontakt dla mediów
Blog
Kontakt
Polski
Wybierz język strony
2026-01-12
Etat nie zniknie, ale stanie się luksusem. Jak gig economy zmieni zasady gry?
Gig Economy to rynek pracy „na żądanie”. Zamiast wieloletniej umowy o pracę pracownik realizuje konkretne projekty, a w miejsce jednego pracodawcy obsługuje jednocześnie kilku klientów. Model, który do tej pory był domeną programistów, marketingowców i branży kreatywnej, będzie się dynamicznie rozpowszechniał. Eksperci Personnel Service podkreślają, że etat nie zniknie, ale przestanie być tak oczywistym standardem, jakim jest dziś.
Rynek pracy w wielu krajach, w tym także w Polsce, coraz wyraźniej będzie zmierzał w stronę pracy projektowej. W erze rosnącego znaczenia sztucznej inteligencji taki model współpracy może okazać się dla wielu firm bardziej efektywny niż tradycyjne zatrudnienie. Nie oznacza to jednak końca etatu, lecz jego transformację. W przyszłości może on przestać być rozwiązaniem domyślnym i automatycznym, stając się jedną z kilku równorzędnych form współpracy – obok kontraktów projektowych czy freelancingu.
– Gig Economy nie jest buntem przeciwko etatowi, lecz odpowiedzią na rosnącą zmienność biznesu. W dobie powszechnego wykorzystania sztucznej inteligencji firmy coraz rzadziej będą potrzebowały określonych kompetencji w trybie 40 godzin tygodniowo przez cały rok. Zamiast tego wzrośnie zapotrzebowanie na intensywną, ale krótszą pracę przy konkretnych projektach, wdrożeniach czy sytuacjach kryzysowych. Coraz częściej organizacje będą też sięgać po ekspertów na dwa lub trzy dni w tygodniu, zamiast zatrudniać ich na pełen etat – mówi Krzysztof Inglot, ekspert rynku pracy, założyciel Personnel Service.
Eksperci Personnel Service wskazują trzy możliwe scenariusze rozwoju rynku pracy, w którym coraz większą rolę odgrywa gig economy.
Scenariusz 1: Specjaliści i menedżerowie „na godziny”
Pierwszy scenariusz dotyczy wysoko wykwalifikowanych specjalistów oraz kadry menedżerskiej. W branżach takich jak IT, marketing, konsulting czy cyberbezpieczeństwo coraz powszechniejszy staje się model pracy projektowej określany jako „fractional work”. Oznacza to, że ekspert lub menedżer pracuje równolegle dla kilku firm, poświęcając każdej z nich część swojego czasu.
– Dla wielu organizacji pełnoetatowy dyrektor marketingu czy IT to dziś koszt, na który nie chcą lub nie mogą sobie pozwolić – podkreśla Krzysztof Inglot. – Zamiast tego wolą wypożyczyć topowego eksperta na jeden lub dwa dni w tygodniu. Dla specjalistów to większa niezależność i wyższe dochody, a dla firmy większa elastyczność i dostęp do kluczowych kompetencji dokładnie wtedy, gdy są potrzebne.
Scenariusz 2: Gig Economy w pracach prostych
W przypadku pracowników wykonujących usługi proste, takich jak kierowcy, kurierzy czy pracownicy serwisowi, gig economy znacząco obniża próg wejścia na rynek pracy. Jednocześnie prowadzi to do coraz wyraźniejszej polaryzacji. Z jednej strony funkcjonują drożsi, ale bardziej lojalni pracownicy etatowi, z drugiej – rosnąca grupa elastycznych „gigersów”, obsługujących zapotrzebowanie sezonowe i projektowe.
Zjawisko to jest już widoczne m.in. w e-commerce i logistyce, gdzie przez kilka miesięcy w roku zapotrzebowanie na pracowników gwałtownie rośnie, by następnie na kolejne miesiące się stabilizować. Największym wyzwaniem w tym obszarze pozostaje jednak ryzyko niestabilności zatrudnienia i brak zabezpieczeń socjalnych.
Dlatego kluczowe będzie stworzenie systemu, który zapewni osobom pracującym projektowo minimum bezpieczeństwa, w tym dostęp do opieki zdrowotnej oraz systemu emerytalnego.
Scenariusz 3: Gig Economy wewnątrz firm
Trzeci scenariusz zakłada przeniesienie logiki gig economy do wnętrza organizacji. Coraz więcej dużych firm tworzy wewnętrzne platformy projektowe, na których pracownicy etatowi mogą aplikować do dodatkowych zadań realizowanych w innych działach.
– To próba pogodzenia stabilności etatu z elastycznością, jakiej oczekują dziś pracownicy. Firmy, które nie zaoferują takiej możliwości, ryzykują, że same staną się kuźnią freelancerów, czyli wyszkolą ludzi, którzy po prostu odejdą na własną działalność – tłumaczy Krzysztof Inglot.
Etat jako opcja „premium”
Eksperci Personnel Service podkreślają, że w dłuższej perspektywie etat nie zniknie z rynku pracy, ale może zmienić swój status. Stanie się rozwiązaniem wybieranym głównie tam, gdzie kluczowe są długofalowe relacje, lojalność i know-how trudne do pozyskania w modelu projektowym.
– Rynek pracy przestaje być jednolity. Wchodzimy w erę wyboru modeli, a nie jednego obowiązującego schematu. I to jest dobra wiadomość zarówno dla firm, jak i dla pracowników, o ile zmiany te nadążą za systemem zabezpieczeń społecznych – podsumowuje Krzysztof Inglot z Personnel Service.
Spodobał Ci się artykuł? Udostępnij go dalej!
2025-12-30
Rynek pracy zmienia się szybciej niż firmowe strategie, ale nie musi tak być. [...]
2025-12-18
Demografia przestaje być tłem, a staje się twardym parametrem biznesowym. Według prognoz GUS do 2060 r. liczba osób w wieku produkcyjnym w Polsce spadnie o ponad 23 proc., czyli o ok. 5,1 mln. [...]
Skontaktuj się ze mną i daj znać jak mogę ci pomóc.
Rzeczniczka Prasowa
Monika Banyś
+48 500 140 263
monika.banys@zoom-bsc.pl
mailto:monika.banys@zoom-bsc.pl
ul. Sucha 3 piętro 3, 50-086 Wrocław
Personnel Service S.A. z siedzibą we Wrocławiu wpisana do Krajowego Rejestru Sądowego prowadzonego przez Sąd Rejonowy dla Wrocławia – Fabrycznej we Wrocławiu, VI Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego, kapitał zakładowy: 7 843 469,00 PLN, opłacony w całości.
Dla partnerów
Dla biznesu
Centrum prasowe
Grupa Kapitałowa Personnel Service
Copyright © 2023 @ Brand You Much
Polityka prywatności